Alfons Mazurkiewicz„Otwórzcie okno, mam wam tyle do powiedzenia…” – to ostatnie słowa, jakie wypowiedział w swojej pracowni do studentów Alfons Mazurkiewicz (1922–1975), jedna z najważniejszych postaci powojennego środowiska artystycznego Wrocławia.

Sięgając po publikację z cyklu „Kolekcja sztuki współczesnej Muzeum Narodowego we Wrocławiu”, prezentującą dorobek artystyczny Mazurkiewicza, dostajemy swoisty dziennik z podróży artysty – życiorys spisany w formie kalendarium. Może właściwsze będzie tu określenie „pamiętnik”, wszak to w nim, obok daty, notuje się zebrane myśli. A może to coś na wzór księgi wspomnień?

Karty wypełnione są fragmentami pochodzącymi z notatnika artysty i przeplecione wspomnieniami oraz komentarzami m.in.: Marii Starzewskiej, Andrzeja Osęki czy Bożeny Kowalskiej. Nadają one kolorytu niczym pieczołowicie zachowane wycinki z gazet lub książek.
Czyta się ten „pamiętnik” jak zachwycającą opowieść malarską. Mariusz Hermansdorfer – autor publikacji – zabiera nas śladami Alfonsa Mazurkiewicza do Ostrzeszowa, Brukseli, Paryża, a finalnie do Wrocławia, w którym artysta pracował jako pedagog w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Opracował i realizował tam interesujący eksperyment edukacyjny (Program Otwarty), który umożliwiał studentom konfrontowanie się z najnowszymi nurtami sztuki i podejmowanie problemów wykraczających poza standardy uczelniane.

Podróż, w jaką udał się artysta w poszukiwaniu abstrakcji, wyznaczają obrazy i rysunki o charakterze metaforycznym, później doświadczenia z malarstwem geometrycznym i studia nad krajobrazem –artysta pragnie objąć świat jednocześnie podwójnym spojrzeniem: z bliska i z daleka. Jego twórcza droga obfituje w nawroty. Czy przez to staje się bardziej autentyczna?

Poetyckie opowieści o świecie roślin Mazurkiewicz kontruje nagle precyzyjnymi geometrycznymi „Duo-kompozycjami”,  po to, by za chwilę znów wrócić do natury. Tym razem jednak zmienia perspektywę. Tworzy całkowicie nowy organizm, który stara się włączyć w rytm przyrody. Swoje poszukiwania finalizuje w latach 70. XX wieku w postaci „Duo-obrazów”.

Malarski „pamiętnik” oczywiście musi zawierać też myśli namalowane. A więc otrzymujemy reprodukcje dzieł artysty znajdujące się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu, począwszy od prac studenckich po obrazy namalowane na kilka dni przed śmiercią – w sumie ponad 150 prac.

Bon voyage!

Justyna Chojnacka
Dział Reklamy i Marketingu Muzeum Narodowego we Wrocławiu